W okresie niskich stóp procentowych, jakie obecnie panują w Polsce, inwestowanie w bezpieczne instrumenty – lokaty terminowe w bankach, czy konta oszczędnościowe, podobnie jak obligacje skarbowe, nie przyniesie inwestorowi wysokich zysków. Z drugiej strony, niepewność panująca na giełdzie i duża zmienność walut obcych sprawiają, że także i tego typu inwestowanie kapitału jest co najmniej ryzykowne.
Jak więc inwestować w czasach kryzysu? Gdzie ulokować kapitał, aby mieć szansę na wypracowanie ponadprzeciętnych zysków? Z odpowiedzią na takie pytania przychodzą inwestycje alternatywne.
Czym są inwestycje alternatywne?
Inwestować można nie tylko na rynku kapitałowym, czy walutowym, ale również kupując dzieła sztuki, czy też szlachetne kruszce i kamienie. Takie inwestycje są określane wspólnym mianem inwestycji alternatywnych. Są one coraz bardziej popularne w Polsce. Można inwestować dzięki nim w zupełnie inny sposób niż na giełdzie czy na rynku forex. Inwestycje alternatywne polegają na inwestowaniu w niestandardowy sposób – w ziemię, wino, sztukę, kamienie szlachetne, złoto czy srebro w czystej postaci czy też w inne, cenne produkty.
Inwestycje alternatywne w wielu przypadkach są dostępne również dla drobnych inwestorów, których posiadany kapitał nie wystarczyłby na rozpoczęcie tradycyjnego inwestowania.
Bezpieczne inwestowanie
Dywersyfikacja portfela inwestycyjnego inwestora, czyli podzielenie posiadanego kapitału na różne formy inwestycji, pozwala na zabezpieczenie się przed nieoczekiwanymi spadkami posiadanych instrumentów inwestycyjnych. Jeśli cały kapitał inwestor trzyma np. w dolarach, to nagły spadek ich kursu jest dla niego ciosem niemożliwym do odbudowania w krótkim czasie. Natomiast, jeśli połowę kapitału utrzymuje np. w złocie, które w dłuższej perspektywie czasu raczej nie traci na wartości, na pewno zrównoważy dzięki alternatywnym inwestycjom, inwestycje tradycyjne.
Dzięki alternatywnym formom inwestowania inwestor uniezależnia się od wpływów polityki pieniężnej prowadzonej w jego kraju, a jednocześnie inwestuje w sposób antyinflacyjny. Inflacja powoduje spadek siły nabywczej pieniądza, a więc utrzymywanie oszczędności na nieoprocentowanym koncie w banku, czy w przysłowiowej skarpecie, nie przyniesie nikomu zysków. Inwestując jednak te same oszczędności w dzieła sztuki, bardzo prawdopodobne jest, że po kilku latach wiele zyskamy na naszej inwestycji. Inwestycje alternatywne mogą być traktowane jako swoista poduszka bezpieczeństwa, dla pozostałych, tradycyjnych inwestycji giełdowych czy inwestycji w waluty.
Dlaczego warto inwestować alternatywnie?
Poszukiwanie alternatywnych form inwestowania sprzyja pomnażaniu posiadanych oszczędności. Ogromna różnorodność rynku inwestycji alternatywnych sprawia, że można uzyskiwać naprawdę duże zyski inwestując stosunkowo niewielkie kwoty, przy ponoszeniu zminimalizowanego ryzyka inwestycyjnego.
Wadą inwestycji alternatywnych jest to, że inwestor nie może inwestować w ten sposób na różnych rynkach i w różnych dziedzinach, bowiem każda inwestycja, czy to w dzieła sztuki, czy np. przedmioty kolekcjonerskie, wymaga szczegółowej i bogatej wiedzy, którą na dodatek trzeba na bieżąco aktualizować. Problematyczne może stać się również przechowywanie przedmiotów, które są lokatą kapitału. Gdzie bowiem umieścić cenne dzieło sztuki? W mieszkaniu blokowym, czy w bankowym sejfie?
Inwestując alternatywnie trzeba mieć na uwagę to, że przedmioty inwestycyjne czasem koniecznie trzeba ubezpieczyć. Takie inwestycje mają też charakter długoterminowy. Raczej rzadko kiedy można na nich zarobić w krótkiej perspektywie czasu.