Logowanie Rejestracja Kalkulator kredytowy Dokumenty
Sprawiedliwy handel pod znakiem zapytania
Strona główna Wiadomości Sprawiedliwy handel pod znakiem zapytania Sprawiedliwy handel pod znakiem zapytania

Sprawiedliwy handel pod znakiem zapytania

Dziennikarz FS | Dodano: 3 luty 2010
"Dzień sprawiedliwego handlu" - obchodzimy go na wiosnę. Jednak ów "sprawiedliwy handel" niekoniecznie musi być sprawiedliwy, przynajmniej dla producentów z najbiedniejszych krajów świata. "Brak realnych korzyści dla najbiedniejszych pokazuje rozdźwięk między rzeczywistością a propagandą pod szczytnym hasłem sprawiedliwego handlu" - mówi Jacek Spendel reprezentujący Instytut Globalizacji, autor raportu o idei "fair trade". Idea "fair trade" ma w swoich założeniach taką organizację produkcji i dystrybucji towarów, by pomóc np. rolnikom z najbiedniejszych, rozwijających się krajów świata. Okazuje się, niestety, iż w praktyce marka "fair trade" to kolejny chwyt marketingowy. Jak ujawnił brytyjski Instytut im. Adama Smitha, do producentów towarów sprzedawanych w wysoko rozwiniętych krajach pod marką "fair trade", trafia zaledwie 10 procent premii ze sprzedaży tych produktów. Pośrednicy z bogatych państw natomiast, biorą całą resztę - 90 procent zysków. Czy takiego podziału pieniędzy oczekują konsumenci kupujący produkty z etykietą "fair trade"? Z pewnością nie! Jednak okazuje się (nie po raz pierwszy), że wrażliwy na ludzkie potrzeby końcowy nabywca czy np. wysyłający charytatywnego SMS-a albo oddający jeden procent podatku na dobroczynny cel, jest - mówiąc wprost - wprowadzany w błąd, żeby nie powiedzieć oszukiwany przez organizatorów takich czy innych przedsięwzięć. System tzw. sprawiedliwego handlu działa w oparciu o ustalanie sztywnych cen na produkty pochodzące od wytwórców z krajów rozwijających się. W efekcie jego działanie prowadzi do ograniczania konkurencyjności czy innowacji, jak również powoduje monopolizację łańcuchów dostaw. Według instytutu, w przypadku wahań koniunktury na rynku, system ten jest po prostu mało elastyczny. Nie pozwala on bowiem reagować na zaistniałą na rynku sytuację np. zmianami cen i nie sprzyja poszukiwaniu innowacji. Jak piszą autorzy raportu, "nagradza za swoisty „niedorozwój gospodarczy” np. prymitywne metody produkcji". W podsumowaniu raportu Instytutu Globalizacji czytamy: "Szczytne założenia projektu „sprawiedliwego handlu”, związane z poprawą losu biedoty, przegrywają z rzeczywistością. Niska jakość produktów, niegospodarność i niesprawiedliwy podział zysków powodują, że konsumenci wspierających inicjatywy „Fair Trade” zamiast satysfakcji mogą czuć złość i rozczarowanie". Źródło: egospodarka.pl Jan82

Dodaj opinię/skomentuj powyższą wiadomość:

Autor:
Treść:

Komentarze:   (łacznie 0)

Jak dotąd nikt nie skomentował powyższej wiadomości. Napisz pierwszy komentarz!

« Czy powyższa informacja finansowa była pomocna?
|

Sprawiedliwy handel pod znakiem zapytania